![]() |
|
1. Małe
jest piękne |
MAŁE JEST PIĘKNE Proces transformacji ustrojowej - rozpoczęty w warunkach największej recesji gospodarczej w powojennej historii Polski, wywołał istotne zmiany w różnych obszarach rzeczywistości społeczno - gospodarczej. Najbardziej dynamiczne i dotkliwe zmiany dokonały się w sferze zatrudnienia i rynku pracy. Dyplom i co dalej W latach dziewięćdziesiątych grupą najsilniej dotkniętą bezrobociem były osoby z wykształceniem podstawowym i zasadniczym zawodowym, podczas gdy bezrobocie wśród osób z wykształceniem wyższym było zjawiskiem marginalnym. W ostatnich latach, kiedy studia z elitarnych przekształciły się w masowe, dyplom wyższej uczelni nie stanowi już gwarancji na pozyskanie pracy. I choć stopień bezrobocia wśród osób z wykształceniem wyższym wciąż jest najniższy, to w okresie ostatnich dziesięciu lat wzrósł niemal dwukrotnie. Negatywne konsekwencje bezrobocia najbardziej dotykają
młodzież, a szczególnie absolwentów. Dla tej grupy bezrobotnych ograniczone
możliwości startu zawodowego w zasadniczy sposób wpływają na ich postawy
i przyszłe zachowania. Brak pracy to przede wszystkim niemożność zaspokojenia
podstawowych potrzeb, w wyniku czego decyzje o unormowaniu życia osobistego
i założeniu rodziny są niejednokrotnie odraczane w czasie. Skutki bezrobocia
u absolwentów to również brak doświadczenia zawodowego, to osłabienie
aspiracji i motywacji w kontekście rozwoju zawodowego, które to z kolei
wpływają na spadek konkurencyjności kandydata na rynku pracy. Etaty pod kreską Podjęcie nowych reform zmierzających do przekształcenia
gospodarki centralnie planowanej w gospodarkę rynkową sprzyjało przyśpieszonym
przeobrażeniom. Efektem restrukturyzacji było drastyczne zmniejszenie
miejsc pracy, co więcej, restrukturyzacji będą nadal poddawane przedsiębiorstwa
jeszcze nie sprywatyzowane, a z kolei firmy już sprywatyzowane wejdą
w drugi jej etap. Na ogół w umowach prywatyzacyjnych zawarte są pakiety
socjalne gwarantujące utrzymanie stanu zatrudnienia przez okres kilku
lat, z tym, że dotyczą one osób wcześniej zatrudnionych. Pojawia się
zatem problem absolwentów, którzy mogą liczyć jedynie na śladową liczbę
wolnych stanowisk. Kolejną okolicznością wpływającą na spadek miejsc
pracy etatowej jest przestarzała infrastruktura oraz chroniczny brak
funduszy na rozwój i modernizację wielu sektorów naszej gospodarki powodujący
zamykanie nierentownych zakładów lub zmniejszanie liczby zatrudnionych
oraz postępująca likwidacja wielkich i nieopłacalnych produkcji wydobywczych.
Niewątpliwy wpływ na wysoki stopień bezrobocia ma także masowe wejście
na rynek pracy osób z wyżu demograficznego z końca lat osiemdziesiątych
i początku dziewięćdziesiątych, co w relacji z drastycznym zmniejszeniem
urodzin u schyłku lat dziewięćdziesiątych, w zasadniczym stopniu wpływa
również na zmniejszenie liczby miejsc zatrudnienia w sektorze państwowym
(np. edukacyjnym czy medycznym). Klimat dla rozwoju Pojawiła się jednak możliwość pracy na własny rachunek.
Poprawa koniunktury, a także stały rozwój nowych technologii oznaczają
wzrost popytu wewnętrznego, w tym konsumpcji, co wpłynie pozytywnie
na wzrost zapotrzebowania firm nowych i z nowym pakietem usług. Szansa czy pułapka Wszystko wskazywało na to, że budowany od podstaw kapitalizm
zmieni nawyki i postawy Polaków. Po przeszło dziesięciu latach okazało
się, że dawne przyzwyczajenia są stosunkowo mocno utrwalone. Nadal są
w Polsce takie miejsca, w których dominuje bezradność połączona z roszczeniową
postawą polegającą na przekonaniu, że to państwo powinno zapewnić pracę.
Polacy wolą się zatrudniać u kogoś niż ponosić ryzyko działalności na
własny rachunek. Na całym świecie, a od okresu transformacji i w Polsce,
rośnie znaczenie przedsiębiorstw prowadzących działalność na małą skalę,
bowiem w rozwiniętej gospodarce rynkowej jest dominująca przewaga prywatnej
własności. Duże zakłady podejmują współpracę z małymi podwykonawcami,
dostawcami i kooperantami. Dzięki nim rozwija się infrastruktura i rośnie
sieć usług adresowanych do indywidualnego klienta, co znajduje uzasadnienie
w krajach wysoko rozwiniętych. Przykładowo, w Polsce w roku 2001 udział
MSP w tworzeniu PKB wynosił 48,3%, w tym przedsiębiorstwa mikro (1-9
osób) wypracowały 31% PKB. Na liczbę 10 344 725 zatrudnionych w 2001
roku osób, - 2 624 011 było zatrudnionych w firmach "mikro", co stanowi
25,3% ogółu (dane na podstawie statystyki o MSP - PARP). Ryzyko pod kontrolą Zdarza się, że u osób stosunkowo długo i bezskutecznie poszukujących pracy, występuje duży opór przed samozatrudnieniem, wynikły z braku wiary w swoje możliwości. Jeszcze inną, bardzo istotną barierą przy podejmowaniu przez młodych ludzi decyzji o założeniu firmy jest brak wiedzy, informacji i doświadczenia, brak pomysłu i kapitału początkowego oraz obawy związane z podjęciem pracy na własne ryzyko. Aż 76% studentów ostatnich lat studiów zadeklarowało, że najbardziej sobie cenią w przyszłej pracy stabilność i spokój (na podst. ankiety CK). Tymczasem fachowcy twierdzą, że założenie i utrzymanie własnej firmy na obecnym rynku pracy może stać się łatwiejsze niż znalezienie etatu. Warto się zatem zastanowić, czy bezrobocie połączone z biernym oczekiwaniem jest tym najlepszym wyjściem?
Grażyna Czop - Śliwińska |